Obrazek użytkownika Dawid

Zlot Morsów w Mielnie 14 lat temu i dziś

Nasze pierwsze zloty w 2004 i 2005 roku pamiętamy jako kameralne imprezy, gdzie po jednym wspólnie spędzonym wieczorze, znaliśmy się prawie wszyscy. Nie mieliśmy na nogach neoprenów, a zamiast banerów i
flag, kawałek materiału, z przygotowanym w pociągu, napisem KALORYFER.

Obrazek użytkownika Dawid

Mors Nogami 5km na Zlocie Morsów w Mielnie

Po dwunastu latach nieobecności na Międzynarodowych Zlotach Morsów wróciliśmy do Mielnia. Zanim ogarniemy cały materiał z imprezy, prezentujemy Wam krótką wideo raleację z biegu na 5km, który odbył się podczas zlotu.

Obrazek użytkownika Dawid

Turbacz na skiturach

Nareszcie mamy zimę, podczas której można wybrać się w Gorce na nartach. Wycieczki na Turbacz polecam tylko i wyłącznie w tygodniu. Tylko wtedy można zaznać tam ciszy i spokoju. Kilka miesięcy temu Turbacz zdobywałem na rowerze, tym razem również w męskim towarzystwie na nartach turowych.

Obrazek użytkownika Dawid

Ski tury na Kasprowy Wierch

Kasprowy Wierch zimą
Drogowskaz na Kasprowy
Skitouring

Męski wypad na Kasprowy Wierch przez Dolinę Jaworzynki i Halę Gąsienicową. Zjazd we mgle Goryczkową. To pierwsze i mam nadzieję nie ostatnie skitury w tym roku.

Obrazek użytkownika Dawid

Park linowy Las Przygód w Zawoi

Tegoroczny sezon kamperowy zakończyliśmy w Zawoi.

Obrazek użytkownika Dawid

Rychlebskie Ścieżki po raz drugi

Rowery górskie
Rychlebskie Ścieżki
Rowery na VW T3

Po tym, jak planowany tydzień rowerowy w Alpach nie doszedł do skutku, postanowiliśmy z chłopakami uderzyć, pod koniec sezonu, na Rychlebskie Ścieżki. Mimo, iż Kraków tonął w deszczu od trzech dni, prognozy niezmiennie pokazywały, że w miejscowości Cerna Voda nie leje. Zaufaliśmy prognozie i nie pożałowaliśmy. Zobacz film.

Obrazek użytkownika Anka

Albania i Macedonia

No i nadszedł długo oczekiwany urlop. Wyjeżdżamy w niedzielę po południu, w uszach mając jeszcze dźwięki weselnej muzyki, która grała nam noc wcześniej. Pierwszy odcinek, przez Słowację aż pod granicę węgierską, jedzie się znakomicie. Chmury zasłoniły palące słońce, upał miał nas nie zamęczać aż do Macedonii. Nocujemy na Słowacji, a w poniedziałek przejeżdżamy całe Węgry. Na granicy z Serbią, stojąc w niewielkiej kolejce, obserwujemy obóz uchodźców.

Obrazek użytkownika Dawid

Butrint

Starożytne, bardzo dobrze zachowane miasto, podczas zwiedzania którego nie uświadczycie tłumów, a większość zwiedzających mówi w języku polskim.

Obrazek użytkownika Dawid

Livadh

Od Dhermi aż po Ksamil próżno szukać prawdziwego kempingu, poza jednym miejscem - plażą Livadh, w pobliżu Himare. Tu jest ich aż 5, w jednej zatoczce.

Obrazek użytkownika Dawid

Jezioro Ohrydzkie

W drodze do Albanii, spędziliśmy dwie noce nad Jeziorem Ochrydzkim. Kryształowa woda i piękne góry przyciągnęły nas tu również w drodze powrotnej.