Obrazek użytkownika Anka

Albania i Macedonia

No i nadszedł długo oczekiwany urlop. Wyjeżdżamy w niedzielę po południu, w uszach mając jeszcze dźwięki weselnej muzyki, która grała nam noc wcześniej. Pierwszy odcinek, przez Słowację aż pod granicę węgierską, jedzie się znakomicie. Chmury zasłoniły palące słońce, upał miał nas nie zamęczać aż do Macedonii. Nocujemy na Słowacji, a w poniedziałek przejeżdżamy całe Węgry. Na granicy z Serbią, stojąc w niewielkiej kolejce, obserwujemy obóz uchodźców.

Obrazek użytkownika Dawid

Butrint

Starożytne, bardzo dobrze zachowane miasto, podczas zwiedzania którego nie uświadczycie tłumów, a większość zwiedzających mówi w języku polskim.

Obrazek użytkownika Dawid

Livadh

Od Dhermi aż po Ksamil próżno szukać prawdziwego kempingu, poza jednym miejscem - plażą Livadh, w pobliżu Himare. Tu jest ich aż 5, w jednej zatoczce.

Obrazek użytkownika Dawid

Jezioro Ohrydzkie

W drodze do Albanii, spędziliśmy dwie noce nad Jeziorem Ochrydzkim. Kryształowa woda i piękne góry przyciągnęły nas tu również w drodze powrotnej.

Obrazek użytkownika Dawid

Garbojama 2015

Garbojama 2015
Garbojama 2015
Garbojama 2015

Właśnie na Garbojamie, w 2013 roku, oglądaliśmy naszgo busa, zastanawiając się nad jego kupnem. Dwa lata później, jako pełnoprawni członkowie zlotu, bawimy się trzy dni z fanatykami klasycznych VW na 15 już Zlocie w Kryspinowie. A przybyło ich wielu. Ponad 450 ekip z Garbusami, Ogórkami, Bulikami, Karmannami i oczywiście z T-trójkami.

Garbojamę wpisujemy już na stałe do kalendarza corocznych imprez.

Obrazek użytkownika Dawid

IV Spływ Bugiem z Kaloryferem

Kajaki nad Bugiem
Krowy w Bugu

To już czwarty spływ, organizowany przez Krakowski Klub Morsów Kaloryfer. Po Wiśle, Liwcu i Pilicy przyszła pora na Bug. Oderwani od cywilizacji, cztery dni spędziliśmy na wiosłowaniu, przerywanym leniwym dryfowaniem. Spanie w namiocie, kąpiele w rzece, posiłki przy ognisku, tego nie znajdziecie w żadnym SPA.

Wspaniali ludzie, cudowna pogoda, no i ta organizacja!

Obrazek użytkownika Dawid

Ćwilin

Deszczowy weekend majowy, zakończyła słoneczna niedziela. Po dwóch dniach koczowania w busach wyrwaliśmy się w góry. Cel - Ćwilin - drugi po Mogielicy, najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego, z którego roztacza się przepiękny widok na Gorce i Tatry.

Obrazek użytkownika Dawid

I Zlot Automobilklubu Volkswagena Transportera T3 - Łapanów

Bywaliśmy już na zlotach VW, ale żeby same T-trójki? Wielkie podziękowania dla organizatorów, że zdołali nas zebrać w tak wielkim gronie.

Obrazek użytkownika Dawid

Zjazd z Kopy Kondrackiej

Poza krótkim odcinkiem "foczenia", większość podejścia wykonywaliśmy z nartami na plecach. Wszystko wynagrodził zjazd żlebem, w którym ciągle leży dużo śniegu. Dla mnie wniosek z wyprawy jest jeden - trzeba popracować nad kondycją!

Obrazek użytkownika Dawid

Olimpiada Oyama Karate

Krakowska Olimpiada Oyama Karate
Krakowska Olimpiada Oyama Karate
Krakowska Olimpiada Oyama Karate

Srebro Mikołaja w Krakowskiej Olimpiadzie Oyama Karate! OSU!

Obrazek użytkownika Dawid

Święto Wiosny w Chacie Pod Potrójną

Chatka Pod Potrójną
Chatka Pod Potrójną
Na szlaku

Tegoroczną wiosnę powitaliśmy w Chacie Pod Potrójną, w Beskidzie Małym. Sobotniej wędrówce do celu towarzyszyła piękna słoneczna pogoda. Za to w niedzielę wracaliśmy w iście zimowych warunkach. A w Chacie same atrakcje. Zimna woda, gotowanie na blasze, palenie Marzanny i nocleg trzydziestu dusz w jednej izbie. Ech, dobrze się czasem oderwać od cywilizacji.

Wietrzne Tatry zimą

Wiatr w Tatrach
Tatry zimą
Giewont

W sobotę, podczas skitourowej wycieczki na Kopę Kondracką, miałem okazję świętować urodziny starszego :) Kolegi. Wiało niemiłosiernie. Nie zdołaliśmy dotrzeć na szczyt, ale mimo to, bawiliśmy się świetnie. Pozdrowienia dla Jubilata i podziękowania dla Seby, który zaplanował wycieczkę.

Obrazek użytkownika Dawid

Walentynkowy Zlot VW na Górze Żar

Dwie Westfalie
Kolejka na Górze Żar
Paralotniarz nad Górą Żar

To nasza pierwsza zimowa wycieczka Westą. Cel - Zlot VW na Górze Żar. Impreza pod znakiem serca przebitego strzałą. Co prawda nie spaliśmy w samochodzie, ale nie odmówiłem sobie użycia pod stokiem kuchenki, na której odgrzałem spaghetti - nasze kultowe danie wyjazdowe. Dwa dni słońca, jazda na nartach, workach ze słomą...a nad głowami paralotniarze. Bajka.

Obrazek użytkownika Dawid

Luboń Wielki zimą

Widok z Lubonia Wielkiego na Babią Górę
Schronisko na Luboniu Wielkim
Skitoring na Luboń Wielki

Moje pierwsze skitourowe szlify. Wspaniała ekipa, piękna pogoda, małe, klimatyczne schronisko tylko dla nas - czego więcej trzeba?

Obrazek użytkownika Dawid

Babia Góra

Podejście na Babią
Widmo Brockenu na Babiej

Babia Góra jest magiczna. Jeśli raz na nią wejdziesz przyciągnie Cię znowu, jak magnes.